Brisman – Kawowy Bar

Nazwa: Brisman – Kawowy Bar
Branża: Kawowa
Rok założenia: 2012
Adres: ul. Mickiewicza 20
Dzielnica: Jeżyce
WWW: Brisman – Kawowy Bar
FaceBook: Brisman – Kawowy Bar

Brismani, to styl bycia i pracy, ich zajawka polega na tym, że z przeciętnej kawy potrafią zrobić fajerwerki!

Fyrtel: Chodzą słuchy, że jesteście mistrzami kawy w Poznaniu i inni restauratorzy pobierają u Was nauki…

Gaca: Przede wszystkim jesteśmy Brismanami. Nie chodzi tu bynajmniej o to, by tytułować się mistrzem, ale o ciągłe uparte dążenie do doskonalenia swoich skilsów i pogłębiania wiedzy w temacie. Mistrzami w fachu na pewno się czujemy, ale raczej spływają po nas tytuły. Nasza kawa, którą tworzymy jest naszą najlepszą wizytówką. Nie jest żadną sztuką pracować na super- kosmicznych kawach i je poprawnie zaparzać. Co do szkoleń restauratorów to oczywiście prawda, chętnie dzielimy się wiedzą i polepszamy jakość kawy gdzie indziej.

Fyrtel: Skoro tytuł mistrzów nie pasuje, to czy można powiedzieć, że jesteście kawowymi rzemieślnikami?

G.: Zgadza się! Kawa to rzemiosło! Jest tutaj bardzo dużo zmiennych nad którymi trzeba umieć zapanować i je zrozumieć, aby efekt finałowy był taki, jak przystało na porządnego Brismana. Nie ma mowy o lipie, wszystko musi być odpowiednio zaprojektowane, a projekt wykonany. Aby można było robić dobry projekt kawy, trzeba dużo eksperymentować!

Fyrtel: Co, prócz kawowego baru, oferujecie swym klientom?

G.: Zajmujemy się doradztwem w kwestiach kawy w gastronomi itp. szkoleniami z procesu przygotowania kawy i napojów na jej bazie na różnych poziomach zaawansowania. Prowadzimy również warsztaty i organizujemy eventy związane z kawą.

Fyrtel: Skąd fascynacja tematem kawowym i skąd pomysł na założenie Brismanów?

G.: Tematem kawy każdy z nas zajął się przypadkowo, a o tym jak powstali Brismani, to chyba można niezły film zrobić – połączenie kina akcji, science-fiction oraz dramatów obyczajowych. A tak poważnie, chcieliśmy pokazać środowisku zblazowanych kawoszy/basistów, że kawa może być genialną zabawką, jak jazda na desce czy bycie DJ-em.

Fyrtel: Uwaga, będzie z grubej rury. Zdradźcie przepis na najlepszą kawę świata.

G.: „Nie ma jednego sposobu, by zrobić dobrą kawę, ani nie ma jednego sposobu, by kawę poznać” – tak powiedziała Rojes, nasza Brismanka, podczas ostatniego startu w Mistrzostwach Polski – Barista. Przede wszystkim musimy pamiętać o zastosowaniu starej zasady czterech czynników:

1. Młynek – świeże zmielenie kawy i odpowiednie dostosowanie grubości mielenia względem wybranej metody parzenia to podstawa, kawy już wcześniej zmielone można między bajki włożyć.

2. Kawa – musimy wybrać kawę według naszych gustów (stopień palenia kawy i kraj pochodzenia; mogą być tez mieszanki), a tu kluczową rolę odgrywa świeżość surowego ziarna i świeżość palenia kawy.

3. Metoda parzenia – w zależności jaką intensywność smaku lubimy, możemy znaleźć optymalną metodę przygotowania kawy. Jest ich całe mnóstwo np. dripy, aeropressy, frenchpressy, chemexy, kafetiery włoskie, ekspresy ciśnieniowe.

4. Nasze umiejętności i wiedza – o kawie, o różnych dodatkowych czynnikach, takich jak temperatura wody i naczyń, w których kawę przygotowujemy.

Trzymając się tych zasad i eksperymentując, na pewno uda nam się wydobyć z kawy ciekawą esencję.

Fyrtel: Wow, dzięki! Żeby jednak stworzyć pyszną kawę, na pewno potrzeba też inspiracji. Gdzie ją znajdujecie, jeżeli chodzi o tworzenie kawy?

G.: „Inspirują nas sami malutcy – Guru Szkutnik, Kapitan Strzykawa… zwykli ludzie, Ci którzy przychodzą po … turbo latte!” Inspirujemy się środowiskiem baristów, roastmasterów polskich i innych rzemieślników kawowych. Każdy ten temat odkrywa na swój sposób i każdy kawę czuje inaczej. Wymiana doświadczeń z podobnymi ludźmi zawsze popycha temat kawy do przodu. Własne wizje i ich realizacja również bywają inspirujące.

Fyrtel: Zapewne w celu odkrywania nowych kawowych smaków wiele podróżujecie.

G.: To prawda. Podróżujemy głównie po eventach kawowych organizowanych w Polsce. Byliśmy też w Kopenhadze na Nordic Barista Cup – konwencie fanatyków kawy połączonym z dużą ilością cuppingów i wykładów. Jednak najlepsze chyba przed nami, w przyszłości zamierzamy sami eksplorować farmy kawowe w krajach pochodzenia i podróżować po zagranicznych palarniach kawy.

Fyrtel: Co jest dla Was najcenniejsze, jeżeli chodzi o rytuały kawowe?

G.: Możliwość ostrego przekofeinizowania, uzyskanie nadludzkich super mocy, zwiększenie szybkości, chwilowe podwojenie współczynników takich jak: inteligencja, charyzma, retoryka, oddziaływanie oraz możliwość zrobienia 40 hit combo latte art w jednej filiżance od espresso machiato!

Fyrtel: I na koniec – jaki jest Wasz ulubiony sposób parzenia kawy?

G.: Jednego dnia mamy ochotę sponiewierać się za pomocą espresso, a innego dnia, kawą z filtra. Czasami stosujemy też łączenie technik sponiewierki brismańskiej <śmiech>.



Możliwość komentowania jest wyłączona.