Wytwornia Sztuki Użytkowej

Nazwa: Wytwornia Sztuki Użytkowej
Branża: Sztuka
Rok założenia: 2013
Adres: ul. Gorczyczewskiego 8/1
Dzielnica: Jeżyce
WWW: WSU
FaceBook: WSU

Wchodzisz tam i od razu czujesz się jak w gościnie u dobrych znajomych. Częstują cię kawą i bawią miłą rozmową. Możesz obejrzeć ciekawą sztukę, odnowić meble, porozmawiać o projektowaniu, pobawić się z kotem. Zapraszamy do odwiedzenia nowego ciekawego i bardzo przyjaznego miejsca na Jeżycach.

Fyrtel: Czym jest Wytwornia Sztuki Użytkowej – biurem projektowym? Zakładem rzemieślniczym? Galerią?

Marta: Nie da się nas określić tylko jedną z tych nazw. Wytwornia jest połączeniem galerii sztuki, przestrzeni twórczej dla artystów, ale też po prostu tych którzy lubią tworzyć, sklepem z projektami autorskimi, pracownią warsztatową, oknem wystawowym dla młodych twórców i miejscem z dobrą kawą, zawsze otwartym na rozmowę.

Fyrtel: Jak długo istniejecie i skąd pomysł na tego rodzaju działalność?

M.: Sam pomysł zrodził się w roku 2009 i od tego czasu ewoluował do roku bieżącego. Działalność nareszcie w pełni ukształtowanej formie i z pełną świadomością oficjalnie została rozpoczęta 15 czerwca 2013 wernisażem wystawy kilku artystów i muzyką graną na żywo. Pomysł zrodził się z dwóch prostych przyczyn: idei przeciwstawiania się wszędobylskim sklepom sieciowym, rzeczom sztampowym, robieniu wszystkiego pod jeden wzór i chęci powrotu do starego dobrego rzemieślnictwa, artyzmu. Przy okazji okazało się, że w Poznaniu pojawiają się możliwości stworzenia mieszanki domu kultury, pracowni czy sklepu. Chcemy zajmować się wszystkim tym co uważamy za cenne i warte naszej uwagi.

Fyrtel: Realizujecie tylko własne wizje twórcze, czy ktoś, kto ma pomysł na przedmiot/projekt, ale samodzielnie nie potrafi go wykonać może zwrócić się do Was?

M.: Realizujemy własne wizje twórcze, jeśli chodzi o projektowanie graficzne, autorskie recyklingowe (ale nie tylko) meble czy prace. Jeśli jednak ktoś ma swój pomysł i chce go u nas zrealizować- zawsze chętnie pomożemy i doprowadzimy projekt od pomysłu klienta do realizacji. Chcemy również pomagać innym organizacjom czy artystom w realizacji swoich wizji twórczych. Stąd wystawy, próba działania z aktywistami poznańskimi. Jesteśmy otwarci na inwencje klientów i przyjaciół naszej Wytworni.

Fyrtel: Czy obecny kształt waszej działalności jest tym, do czego dążyliście, czy chcecie rozwijać się w jakimś konkretnym kierunku?

M.: Dopiero zaczynamy naszą działalność w Poznaniu, ale już od samego początku widzimy, że otwiera nam się wiele możliwości działania. Umiemy dużo, dużo też chcemy robić. Jedynym kierunkiem który przyjmujemy to stworzenie jasnej rozpoznawalnej marki „Wytwornia”. Na początku zaczynamy od rozbudzenia Jeżyc, ale docelowo stawiamy sobie za cel pewne zakotwiczenie w branży i świadomości ludzi. Chcemy być kojarzeni jako grupa zajmująca się szeroko pojętą kreacją rzeczywistości wokół siebie, od tworzenia mebli po rzeczywistość funkcjonującej już galerii.

Fyrtel: W Waszej ofercie znajdują się warsztaty. Mają one charakter hobbystyczny/rozrywkowy, czy są nastawione na kształtowanie konkretnych umiejętności?

M.: Główną ideą warsztatów jest twórcze, ale i miłe spędzenie wspólnie czasu. Przy dobrej muzyce, przy kawie, jeśli ktoś chce z jedzeniem czy winem. Pod okiem troskliwych, ale znających się na swoim fachu instruktorów. Twierdzimy, że można połączyć rozrywkowe podejście, z rozwojem zdolności. W skrócie: przyjemne z pożytecznym. Jeśli ktoś chce stać się zawodowcem w odnowieniu mebli – ok postaramy się zarazić go naszą pasją, pomóc, ucząc wszystkiego od podstaw, aż po lekcje bardziej zaawansowane. Jeśli ktoś chce po prostu podłubać w drewnie, też będzie mile widziany.

Fyrtel: Powiedzenie mówi, że o gustach się nie rozmawia. Ciężko nam się z tym zgodzić. Powiedzcie proszę co oznacza dla Was sformułowanie „dobre projektowanie” i dlaczego jest ono ważne?

M.: Według nas o pojęciu projektowania, nie tylko dobrego, możemy mówić kiedy tworzymy coś indywidualnego, tworząc od nowa, a nie aranżować na podstawie cudzych prac i pomysłów. Chcemy by nasze projekty bazowały na naszym doświadczeniu, poszukiwaniach formy czy funkcjonalności. A jeśli już mają czerpać, to chcemy wywracać pierwotną ideę użycia przedmiotu na drugą stronę i zastosować w zupełnie innej formie. A dlaczego jest ważne? Bo mamy wrażenie, że trochę rozmyło się pojęcie projektowania, i za projektanta uznawany jest człowiek który kupuje meble z popularnych sklepów, ustawiając je w ładny sposób. A to zupełnie nie o to chodzi.



Możliwość komentowania jest wyłączona.